Brytyjczycy będą płacić za kontrole inspektorów?
Brytyjski odpowiednik polskiej Inspekcji pracy - Health and Safety Executive (HSE) zaproponował, żeby pracodawcy w sposób poważny łamiący przepisy bhp zwracali koszty poniesione podczas prowadzenia u nich interwencji.
Nowe prawo jest następstwem ogłoszonej w marcu przez ministra pracy reformy, która ma na celu podniesienie kultury bezpieczeństwa w Wielkiej Brytanii, zgodnie z hasłem „wysoki poziom bezpieczeństwa jest dobry dla wszystkich”.
Zgodnie z przedstawioną 22 lipca propozycją, jeśli podczas kontroli w firmie inspektor pracy stwierdzi, że w sposób istotny łamane są w niej przepisy bhp, będzie ona zobowiązana do zwrotu kosztów czasu pracy inspektorów.
- Ci którzy łamią prawo powinni ponosić część kosztów przywrócenia u siebie odpowiednich standardów bezpieczeństwa. Wydatki w takich sytuacjach nie mogą być ponoszone tylko przez budżet państwa - uważa Gordon MacDonald, jeden z dyrektorów HSE. - Nasze propozycje mają stanowić dodatkową zachętę do przestrzegania prawa oraz wyrównać szanse między firmami które przestrzegają przepisów a tymi, które je łamią.
HSE proponuje, żeby pracę inspektorów wycenić na 133 funtów za godzinę, chce również obciążyć niesolidnych pracodawców kosztami ewentualnych dodatkowych, specjalistycznych konsultacji, jeżeli takie będą potrzebne. Faktury musiałyby być zapłacone w ciągu 30 dni.
Konsultacje przedstawionego projektu zakończą się 14 października 2011 r., i do tego czasu HSE ma nadzieję zebrać wystarczającą liczbę uwag do swojej propozycji. MacDonald podkreśla, że HSE chce "usłyszeć opinie od jak największej liczby osób, tak żeby nowe prawo było jak najbardziej skuteczne". Dodał, że nowy system nie zastąpi już istniejącego, w ramach którego są pobierane opłaty m.in. za użytkowanie podmorskich złóż ropy naftowej oraz instalacji gazowych.
Nowe przepisy miałyby wejść w życie w kwietniu 2012 roku.





