Uwrażliwianie na ryzyka sposobem na zapobieganie wypadkom

Historia ludzika Michelin rozpoczyna się w 1898 roku. narodził się on z pomysłu braci Michelin i talentu plakacisty O'Galopa, alias Marius rossillon i od razu odniósł wielki sukces. Postać ewoluowała, tak aby być zawsze na czasie, by niezmiennie symbolizować troskę o bezpieczeństwo użytkowników opon. w olsztyńskiej fabryce ma on jeszcze jedno zadanie – troszczy się o bezpieczeństwo pracowników firmy.
Konrad Rudniewski
Historia fabryki opon w Olsztynie jest nieco krótsza – OZOS „Stomil” rozpoczął produkcję w 1967 roku. Od 1995 roku, kiedy to w Stomilu-Olsztyn 52% udziałów objęła Grupa Michelin, rozpoczęła się konsekwentna rozbudowa i modernizacja fabryki. Obecnie w zakładzie zajmującym teren o imponującej powierzchni przekraczającej 180 ha, zatrudnionych jest ponad 4.300 osób, a produkcja obejmuje zarówno opony do samochodów osobowych, jak też ciężarowych, pojazdów rolniczych oraz m.in. mieszanki – na potrzeby własnej produkcji oraz prototypowe dla centralnego laboratorium Grupy Michelin.
Firmy z branży motoryzacyjnej przykładają dużą wagę do bezpieczeństwa - od jakości i nowoczesności ich produktów zależy zdrowie i życie finalnych odbiorców, ale bezpieczeństwo istotne jest także na etapie produkcji, a to należy do zadań Serwisu Bezpieczeństwa podlegającego bezpośrednio Dyrektorowi Generalnemu. Serwis, którym kieruje Jarosław Giergielewicz, związany z zakładem od 1989 roku, zajmuje się bezpieczeństwem w trzech obszarach:
- ochrony mienia (bezpieczeństwo ogólne oraz ppoż.),
- ergonomii i bezpieczeństwa pracy,
- ochrony środowiska i higieny przemysłowa.
Od lat w firmie funkcjonuje także Społeczna Inspekcja Pracy, której szefem jest Henryk Świtaj, pracujący w fabryce od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Ma on do pomocy 23 wydziałowych społecznych inspektorów pracy.
W swojej pracy niejednokrotnie musi się wykazywać umiejętnościami negocjacyjnymi, ale jak sam twierdzi współpraca z kierownictwem układa się dobrze m.in. dzięki zrozumieniu wagi aspektu bezpieczeństwa w równym stopniu przez obie strony. Wiele ze zgłaszanych mu przez pracowników czy inspektorów wydziałowych problemów udaje się szybko rozwiązać.
Ponadto w fabryce wyszkolono ponad 100 Korespondentów Bezpieczeństwa. Są to pracownicy, którzy mają być przykładem dla innych i służyć pomocą w zakresie bezpieczeństwa pracy. Do najważniejszych ich działań należą m.in.: realizacja „obserwacji prewencyjnych bezpieczeństwa", uczestniczenie w opracowywaniu dokumentacji prewencji, udział w analizach ryzyka, animowanie tematów bezpieczeństwa na spotkaniach.
Aby zostać korespondentem, należy przejść 8-godzinne szkolenie teoretyczno-praktyczne polegające na omówieniu i przećwiczeniu podstawowych zajęć, którymi na co dzień zajmuje się korespondent. Szkolenie kończy się egzaminem. Dodatkowo korespondenci otrzymują do swojej dyspozycji Przewodnik dla korespondenta przygotowany specjalnie z myślą o pomocy przy wykonywaniu ich zadań. Korespondenci, którzy dla ich łatwiejszej identyfikacji noszą odzież ze specjalnym emblematem, przechodzą też rozszerzone szkolenie z udzielania pierwszej pomocy.
Wielu behapowców zadaje sobie pytania, jak skutecznie nauczyć pracowników bezpiecznych zachowań, jak ich uczulić na niebezpieczeństwa, jak wpoić im wiedzę, podstawowe zasady, tak aby dbanie o bezpieczeństwo własne i kolegów stało się dobrym nawykiem? Czy szkolenia, do których obliguje prawo wystarczają? Chyba nie, bowiem w ciągu kilku godzin nie można skutecznie zapoznać pracownika z kilkudziesięciostronicową oceną ryzyka zawodowego. Tematy związane z bezpieczeństwem w olsztyńskim Michelin omawiane są w trakcie codziennych spotkań pracowników z mistrzami, a także podczas spotkań kierownictwa.
- poprz.
- nast. »»





