Strategia DUAT

Kilka lat temu po raz pierwszy napisaliśmy1) o strategii DUAT2), jako elemencie ogólnej strategii zarządzania ryzykiem. Powodem do napisania kilku słów na ten temat były obserwacje z wielu firm, które dokumentowanie oceny ryzyka traktują instrumentalnie jako obowiązek prawny i nie widzą żadnych korzyści z jej posiadania. Do takich wniosków skłoniło nas to, co często można było zobaczyć: ocena ryzyka wykonana przez firmę zewnętrzną, bardzo często z zagrożeniami nieadekwatnymi do sytuacji w danym przedsiębiorstwie, często nieprofesjonalne i niestety niezrozumiale.
Jerzy Karczewski, Krystyna Karczewska
D latego warto zastanowić się, po co tak naprawdę dobrej firmie potrzebna jest dobra ocena ryzyka. Odpowiedź jest bardzo prosta:
dobra firma dba skutecznie i efektywnie o swoich pracowników i o wyniki firmy.
A do tego potrzebna jest właśnie dobra ocena ryzyka, możliwie kompleksowa, zrozumiała dla pracowników i "żywa", czyli przestrzegana i stosowana na co dzień. Warto uświadomić sobie, że ryzyko zmienia się cały czas, że każda zmiana może wpłynąć na poziom ryzyka, że codzienne doświadczenia (zdarzenia wypadkowe, obserwacje, audyty, przeglądy, informacje od pracowników, itd.) wpływają na naszą wiedzę o poziomie ryzyka - tym rzeczywistym, a nie tym zapisanym w nikomu niepotrzebnych dokumentach. Nasze rozważanie podzielmy na trzy części:
• standardowe podejście do oceny ryzyka,
• strategia DUAT,
• prosty schemat zarządzania ryzykami.

Podział ten jest bardzo ważny, chociaż nie jest on ostateczny i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem podlega on stałej weryfikacji przez życie. Doświadczenia operacyjne i zmiany, o których mówiliśmy powyżej powinny nam pomagać w stałej aktualizacji oceny ryzyka. To doświadczenie operacyjne podpowiada nam również, w jakim stopniu informacje związane ze stosowaniem środków ochrony przekładają się na poziom ryzyka. Kiedy staje się on nieakceptowany pomimo tego, że na papierze jest on dalej akceptowalny.
Autorzy używają zwrotu "Ryzyka", ponieważ mają na myśli różne ryzyka dotyczące działalności organizacji. Ryzyko bhp - to mała część tego czym należy się zająć, a ryzyko zawodowe - jeszcze mniejsza.
Dobre zarządzanie wymaga zajęcia się ryzykami związanymi np. ze środowiskiem, z jakością, z bezpieczeństwem informacji, z bezpieczeństwem żywności, z ryzykami zmian organizacyjnych, z ryzykiem nie znalezienia odpowiednich podwykonawców, ryzykami związanymi z outsourcingiem i wiele innych w zależności od specyfiki organizacji.
Weźmy pod uwagę prosty przykład: pracownicy stosują środki ochrony przed upadkiem z wysokości i okulary ochronne. Te pierwsze używane od dawna stosowane są powszechnie (przeglądy i audyty potwierdziły to w 98%), te drugie niedawno wprowadzone - ze względu na 3 wypadki uszkodzenia gałki ocznej w krótkim okresie czasu, w tym jeden bardzo poważny - stosowane są bardzo niechętnie (wynik obserwacji na poziomie 35%). Czy w tej sytuacji w obu przypadkach możemy dalej twierdzić, że ryzyko jest akceptowalne? Dla tej drugiej sytuacji, w której 1/3 pracowników stosuje wymagane ochrony oczu mamy prawo przewidywać, że statystycznie rzecz biorąc zamiast trzech wypadków będziemy mieć dwa - czy to jest akceptowalne?
Ryzyka nieakceptowane zostały zaznaczone kolorem czerwonym - te ryzyka wymagają podjęcia działań, które pozwolą na zaliczenie ich do kategorii akceptowalnych (przynajmniej na papierze) i wiele firm uważa, że zarządzanie ryzykami zostało z sukcesem zakończone. Zapominając zupełnie, że to co zostało zapisane na papierze, jeśli ma być skuteczne, musi zostać wprowadzone w życie i utrzymywane.
- poprz.
- nast. »»









